No Comments! Be The First!
Cavalese XII 2008
W tym roku postanowiliśmy, na przekór przedświątecznej gorączce, wybrać się na narty. Idealny wydał nam się tydzień poprzedzający Święta. Jak pomyśleliśmy tak zrobiliśmy. Wybraliśmy Włochy i Dolomity a dokładnie Cavalese. Miasteczko przywitało nas niezliczoną ilością śniegu i świąteczną atmosferą. Stoki przygotowane idealnie, ludzi niewiele, w większości Polacy i nasi sąsiedzi zza południowej granicy. Całe dnie spędzaliśmy na stokach i wieczorami często brakowało nam sił na cokolwiek. Pensjonat TRUNKA LUNKA możemy spokojnie polecić, idealny za względu na swoją bliskość do Alpe Ceremis. Jakieś 100m do gondoli. Praktycznie odwiedziliśmy całą okolicę z Predazzo i Bellamonte włącznie. Najbardziej przypadły nam do gustu ośrodki Ski Area Alpe Lusia i Alpe Ceremis. Pierwszy typowo rodzinny, z szerokimi niezbyt stromymi trasami, drugi z powodu ponad 7km trasy ze szczytu Rifugio Paion .No i jeszcze ciepłe Bombardino na stoku….mniammniam. Wyjeżdżając przyrzekliśmy sobie wrócić tu jeszcze na wiosnę.